Zagrzebywanie jedzenia, drapanie łapką w miskę albo po podłodze wokół niej, zakopywanie, czasami nawet przykrywanie jedzenia podkładką to częste zachowanie, które możemy obserwować, szczególnie kiedy kot nie kończy posiłku. Wygląda to jak gest niezadowolenia, właściwie nawet obrzydzenia, kojarzy się z kopaniem w kuwecie, ale w kocim świecie ma zupełnie inne znaczenie. Jest ewolucyjnym spadkiem po dzikich przodkach.
Koty to samotni łowcy, drapieżnicy działający w ciszy i skrycie. Mają również naturalnych wrogów. Resztki jedzenia wydzielają intensywną woń, która mogłaby przyciągnąć większe drapieżniki. Zagrzebywanie jedzenia to też ochrona terytorium, próba neutralizacji sygnału zapachowego, który mógłby być atrakcyjny dla przedstawicieli własnego gatunku.
Choć koty domowe rzadko wracają do zakopanego jedzenia, ich dzicy krewni mogą czasami stosować tzw. food caching, czyli gromadzenie zapasów (jednak koty nie magazynują jedzenia w sensie, w jakim robią to gatunki o oportunistycznej strategii pokarmowej). Nawet jeśli kot nie wróci już do tego miejsca ani nie zje nieświeżego mięsa, próbuje je ukryć przed padlinożercami. Grzebanie łapą po podłodze, jak kiedyś w piasku lub ziemi, to zachowanie, które uruchamia się automatycznie.
Warto też pamiętać, że zachowanie to nie zawsze dotyczy wyłącznie jedzenia. U kotów wiele reakcji związanych z zapachem i zasobami działa w ramach jednego wspólnego systemu zachowań. Drapanie łapą wokół miski może więc być uruchamiane nie tylko przez resztki pokarmu, ale także przez sam zapach jedzenia lub przez sytuację, którą kot interpretuje jako wymagającą „uporządkowania”. W naturze drapieżniki często starają się ograniczyć ilość śladów pozostawionych w miejscu żerowania. Dotyczy to zarówno zapachu krwi i mięsa, jak i śladów obecności samego zwierzęcia. Zachowania maskujące – zasypywanie, zakopywanie czy przesuwanie podłoża – pojawiają się u wielu gatunków i mają wspólny cel: zmniejszenie liczby sygnałów, które mogłyby zdradzić obecność zwierzęcia w danym miejscu.
W warunkach domowych nie ma już piasku ani ziemi, dlatego kot wykonuje te same ruchy na podłodze, dywanie czy blacie. Z punktu widzenia kota podłoże nie musi się faktycznie przesuwać – ważne jest samo wykonanie wzorca ruchowego. Dlatego często widzimy charakterystyczne „kopanie powietrza” obok miski, które z ludzkiej perspektywy wydaje się bezsensowne. W rzeczywistości jest to pozostałość dawnych zachowań adaptacyjnych. Podobnie jak w wielu innych przypadkach kociej etologii, zachowanie przetrwało w formie uproszczonej, choć jego pierwotny kontekst ekologiczny zniknął wraz z udomowieniem kota.
Co więcej jednak, nasz kot czasami zakopuje pełną miskę, zanim w ogóle spróbował jej zawartości, co bywa szczególnie frustrujące dla opiekunów. Koty są uwrażliwione w kwestii bezpieczeństwa pokarmowego. Zachowania przy misce mogą mieć związek z neofobią, czyli naturalną ostrożnością wobec nowości. Kot wącha, dotyka łapką, odchodzi, wraca. Jeśli jedzenie pachnie nieświeżo, dziwnie lub obco, instynkt podpowiada, by je ukryć. To może dotyczyć także jedzenia nowego, o nieznanym zapachu albo konsystencji. Nie jest to jednak recenzja, ale ostrożność i nieufność wobec jedzenia, które wydaje się nie dość oswojone.
Zachowanie takie zależy od cech osobniczych; nie wszystkie koty to robią, nawet jeśli zostawiają karmę. Kiedy kot „sprząta” po jedzeniu, nie mówi: „To było ohydne”. Mówi: „Jestem profesjonalnym drapieżnikiem, dbam o dyskrecję i bezpieczeństwo naszej bazy”.
Kot może także zakopywać cudze odchody znalezione poza kuwetą, nie z obrzydzenia w ludzkim sensie, ale w ramach instynktownego maskowania intensywnego zapachu w swoim otoczeniu. Odchody są bardzo silnym sygnałem zapachowym, informacją o obecności innego zwierzęcia. To zachowanie ma to samo tło, co zagrzebywanie jedzenia. Chodzi o maskowanie zapachu. Zakopywanie cudzej kupy nie oznacza więc sprzątania z altruizmu, ani wrodzonej czystości, jest próbą zniwelowania bodźca zapachowego w przestrzeni, którą kot uważa za swoją.
Zagrzebywanie więc to zachowanie, któremu z ludzkiej perspektywy próbujemy nadać własną narrację i sens, jest w rzeczywistości echem dawnych strategii przetrwania zapisanych w kociej pamięci gatunkowej.






