Zdrowie

Biało-czarny kot z kulą wyczesanego futra.

Czym są bezoary?

Bezoar to zbita masa sierści znajdująca się w przewodzie pokarmowym kota. Powstaje w wyniku połykania włosów podczas codziennej pielęgnacji futra. Każdy kot połyka pewną ilość sierści i samo zjawisko jest całkowicie fizjologiczne. U większości zwierząt połknięte włosy przechodzą przez przewód pokarmowy razem z treścią pokarmową i są wydalane z kałem. Zdarza się również, że kot okresowo zwymiotuje niewielki zbity fragment sierści. Oba mechanizmy są naturalnym sposobem usuwania włosów z organizmu i same w sobie nie oznaczają choroby. Problemy pojawiają się dopiero wtedy, gdy ilość połkniętej sierści jest zbyt duża albo pasaż jelitowy działa nieprawidłowo. W takich sytuacjach włosy zaczynają się ze sobą splatać i tworzyć bardziej zwartą strukturę. Bezoar może zalegać w żołądku przez dłuższy czas lub przemieścić się do początkowego odcinka jelita cienkiego. Jeżeli taka masa zatrzyma się w okolicy odźwiernika albo w jelicie, zaczyna działać jak ciało obce i może wywoływać objawy ze strony przewodu pokarmowego. Wbrew popularnym wyobrażeniom problem zakłaczenia nie dotyczy wyłącznie kotów długowłosych. Oczywiście gęsta i obfita sierść zwiększa ilość połykanych włosów, ale równie istotne są indywidualne predyspozycje organizmu, dieta, nawodnienie, sprawność pasażu jelitowego oraz ogólny stan zdrowia kota. Niektóre koty długowłose praktycznie nigdy nie mają problemów z bezoarami, podczas gdy inne regularnie zmagają się z objawami mimo starannej pielęgnacji. Znaczenie mogą mieć także choroby przewodu pokarmowego, przewlekłe zaparcia, spowolnienie motoryki jelit czy stany zapalne

Czytaj dalej
Dwa koty leżące na drewnianej podłodze.

W jakim wieku kastrować kota?

Pytając o najlepszy wiek na wykonanie zabiegu kastracji musimy brać pod uwagę nie tylko aktualny stan wiedzy, ale również stan społecznej świadomości. Podejście do kastracji zmieniało się wraz z rozwojem weterynarii, jednak także zmianą naszego myślenia o dobrostanie zwierząt. Dlatego w dyskusji o wieku kastracji pojawiają się nie tylko argumenty medyczne, lecz również społeczne i kulturowe. Zacznijmy od biologii. Koty osiągają dojrzałość płciową bardzo wcześnie. U kotek pierwsza ruja może pojawić się już około piątego miesiąca życia. U kocurów pierwsze zachowania związane z dojrzewaniem – znakowanie moczem, wokalizacje czy próby krycia – pojawiają się zwykle między szóstym a dziewiątym miesiącem życia. Zatem kot bardzo młody z naszego ludzkiego punktu widzenia jest już zwierzęciem zdolnym do rozmnażania. Nie należy więc mylić dojrzałości płciowej i pełnego rozwoju fizycznego. Duże rasy, na przykład takie jak maine coony, rozwijają się powoli i mogą rosnąć nawet trzy lub cztery lata. Nie znaczy to jednak, że dojrzewanie płciowe następuje dopiero w tym wieku. Rozwój układu rozrodczego pojawia się znacznie wcześniej niż zakończenie wzrostu całego organizmu. Przez wiele lat w medycynie weterynaryjnej w kwestii kastracji dominowało podejście zachowawcze. Zalecano wykonanie kastracji po pierwszej ciąży, potem po pierwszej rui, argumentując, że należy organizmowi pozwolić osiągnąć pełną dojrzałość pod wpływem hormonów. Później, wraz z postępem w badaniach naukowych, ale też wraz ze zmianą społecznego podejścia do kastracji, granicę tę

Czytaj dalej
Trikolorowa kotka i ludzka ręka z tabletką

Jak podać kotu tabletkę?

Podanie kotu tabletki może okazać się prawdziwym wyzwaniem. Koty mają bardzo wrażliwe zmysły i niezwykle rozwinięty instynkt unikania obcych zapachów i smaków. W naturze takie zachowanie chroni je przed spożyciem toksyn, toteż większość kotów bardzo szybko uczy się rozpoznawać obecność leku w jedzeniu. Dlatego skłonienie kota do przyjęcia preparatu jest takie trudne i nie istnieje jedna metoda, która działa zawsze dobrze. Postępowanie trzeba dobrać do konkretnego zwierzęcia, jego preferencji i temperamentu. Podanie tabletki bezpośrednio do pyska Klasyczna metoda polega na umieszczeniu tabletki w pysku kota. Najwygodniej zrobić to, trzymając kota stabilnie, a głowę lekko uniesioną – nie pionowo, ale w naturalnym przedłużeniu szyi. Tabletka powinna zostać umieszczona możliwie daleko na języku, najlepiej za jego nasadą. Następnie zamykamy pysk, przytrzymujemy go chwilę i czekamy, aż kot przełknie. Trzeba jednak kota obserwować, ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo, że tabletka nie została połknięta i po kilkunastu sekundach zostanie wypluta. Koty uczą się oszukiwać i potrafią to robić skutecznie. Odrobina wody Inną metodą jest podanie tabletki do pyska, a następnie niewielkiej ilości wody ze strzykawki. Kot przełyka wodę odruchowo, co zwiększa szansę na połknięcie tabletki. Wymaga to jednak wprawy i szybkiej reakcji, zanim kot zdąży wypluć lek. Wody należy podać naprawdę niewiele – zwykle 1–2 ml – aby uniknąć zakrztuszenia. Można użyć małej strzykawki albo miękkiej gruszki dziecięcej dostępnej w aptekach. Warto w tym miejscu

Czytaj dalej
Czarno-biały kot karmiony strzykawką

Przymusowe karmienie kota – jak to robić dobrze?

Wiele kotów odmawia jedzenia przy obniżonym samopoczuciu, a szczególnie w sytuacji stresu. Po operacji, zabiegu, pobycie w klinice, a także w przebiegu chorób takich jak FIP, przewlekła niewydolność nerek, choroby nowotworowe czy ciężkie infekcje koty wymagają wsparcia, zachęcania do jedzenia, a czasami także karmienia strzykawką.  Brak pokarmu może być dla organizmu większym zagrożeniem niż sama choroba. U kotów głodówka bardzo szybko prowadzi do stłuszczenia wątroby, czyli lipidozy. Organizm zaczyna mobilizować zapasy tłuszczu, ale kocia wątroba nie radzi sobie z jego przetwarzaniem. Proces ten może rozwinąć się w ciągu kilku dni i sam w sobie bywa stanem zagrożenia życia. Dlatego przymusowe karmienie jest w wielu przypadkach nie tylko niezbędnym uzupełnieniem leczenia klinicznego, ale terapią podtrzymującą życie. Jej celem jest dostarczenie kalorii, podtrzymanie metabolizmu i niedopuszczenie do wyniszczenia organizmu. Jest to działanie pomostowe, konieczne do momentu, aż kot zacznie jeść sam. Czym karmić W ofercie rynkowej znajdują się specjalne rodzaje karm rekonwalescencyjnych (convalescence). Są one wysokokaloryczne, skoncentrowane i zaprojektowane do podawania strzykawką. Należą do nich między innymi Hill’s a/d, Purina CN Convalescence czy Royal Canin Recovery. Ich zaletą jest nie tylko skład, ale też odpowiednia konsystencja. Pokarm powinien mieć formę gładkiej papki, która przejdzie przez strzykawkę bez oporu. Jeśli nie mamy nic lepszego pod ręką, można zblendować zwykłą karmę mokrą. Pomocne bywają także odżywki, takie jak BB Recovery, Vetfood TS Convalescence. Istnieją

Czytaj dalej
czarno-biały kot w pozycji bólowej

Jak rozpoznać pozycję bólową u kota?

  Pozycja bólowa obrosła wieloma mitami. Pojęcie to – upraszczane, zniekształcane i często rozumiane po prostu źle – wywołuje niepotrzebną panikę wielu opiekunów. Nie każda przykucnięta poza to powód do zmartwienia, nie każdy niski siad oznacza chorobę, a takie wrażenie można odnieść na podstawie internetowych narracji. Koty są mistrzami w ukrywaniu bólu, to prawda. Zacznijmy od biologicznych podstaw. Kot w naturze jest jednocześnie drapieżnikiem i ofiarą. W świecie przyrody okazywanie bólu oznacza słabość, a słabość może kosztować życie. Dodatkowo kot jest samotnym łowcą – nie funkcjonuje w stadzie, nie może liczyć na pomoc grupy ani ochronę towarzyszy. Ukrywanie bólu to nie tylko kwestia bezpieczeństwa przed drapieżnikami, ale też unikanie konfrontacji z innymi kotami o terytorium czy zasoby. Słaby osobnik staje się celem dla konkurentów z własnego gatunku. Ewolucyjnie kot nauczył się więc maskować chorobę i dyskomfort. Z tego powodu ból u kota najczęściej nie objawia się otwarcie, jest subtelny, ukrywany i widoczny dopiero poprzez stopniowe zmiany w zachowaniu. Zwierzę traci apetyt, wycofuje się, unika kontaktu, zmienia miejsca spania, zaniedbuje pielęgnację sierści. Co ważne, kot rzadko wokalizuje przy bólu wewnętrznym. Krzyk czy miauczenie częściej towarzyszą ostrym urazom, bólowi neuropatycznemu albo silnemu stresowi. Ból trzewny bywa „cichy”. Dopiero przy dużym jego natężeniu może pojawić się wyraźna postawa bólowa. Pozycja bólowa jest zjawiskiem opisanym naukowo, ale nie wygląda tak, jak sugerują internetowe poradniki.

Czytaj dalej
Rudo-biały kot z kłaczkiem w pysku.

Jak zapobiegać zakłaczeniu u kota?

Podstawą zapobiegania problemom z zakłaczeniem powinny być: regularne czesanie, dobra jakościowo mokra dieta i odpowiednie nawodnienie. To one w największym stopniu decydują o tym, czy połknięte włosy przejdą przez przewód pokarmowy i zostaną wydalone z kałem, czy zaczną się kumulować. W przypadku niektórych kotów to jednak nie wystarcza. Dotyczy to zwłaszcza zwierząt o bardzo gęstej sierści, intensywnie liniejących, a także kotów z wolniejszym pasażem jelitowym lub skłonnością do zaparć. Każdy kot podczas codziennej pielęgnacji sierści połyka pewną ilość włosów. Jest to zjawisko całkowicie fizjologiczne i nie sposób go wyeliminować. Organizm kota jest jednak przystosowany do radzenia sobie z taką sytuacją. W normalnych warunkach połknięte włosy przesuwają się razem z treścią pokarmową przez przewód pokarmowy i są wydalane z kałem. Dopiero wtedy, gdy pasaż jelitowy jest zaburzony albo ilość połkniętych włosów jest zbyt duża, zaczynają się one łączyć w zbite masy. Fizjologicznie włosy powinny wyjść dołem, a nie górą. Wymioty z kulą włosową nie są mechanizmem, który należy traktować jako pożądany czy oczyszczający – to raczej dowód na to, że pasaż jelitowy nie poradził sobie z ich przesunięciem. Popularne przekonanie, że kot „musi wyrzygać kłaczka”, jest więc dużym uproszczeniem. W rzeczywistości organizm kota nie jest zaprojektowany do regularnego zwracania kul włosowych.Pasty odkłaczające jako preparaty profilaktyczne nie powinny być podawane na co dzień, ale raczej traktowane jako narzędzie doraźne, stosowane wtedy, gdy

Czytaj dalej
Pręgowany kot i ręka opiekuna ze szczotką

Jak dbać o sierść kota?

Koty mają różne typy okrywy włosowej i wymagają różnych narzędzi oraz innego podejścia. Czym innym jest sierść dachowca, czym innym futro ras długowłosych, u których oprócz sezonowego linienia pojawiają się również problemy z filcowaniem. Czym czesać Dachowce i inne koty krótkowłose mają futro zbudowane z włosa okrywowego oraz podszerstka. Włos okrywowy jest sprężysty, dość sztywny i nie ma tendencji do filcowania. Ten typ sierści się nie kołtuni – problem stanowi martwy podszerstek, który sezonowo wypada i bywa połykany podczas mycia. W tym przypadku najlepiej sprawdzają się szczotki z krótkimi metalowymi zębami, ewentualnie gumowe szczotki czy rękawice do zbierania luźnego włosa. Inaczej wygląda sytuacja u kotów półdługowłosych i długowłosych. Ich futro jest dłuższe, bardziej miękkie, często z obfitym podszerstkiem, i ma tendencję do mechanicznego plątania się oraz zatrzymywania martwego włosa. Taka okrywa łatwo ulega filcowaniu. W tym przypadku szczotka zwykle nie wystarcza. Podstawowym narzędziem jest metalowy grzebień. W praktyce warto mieć różne grzebienie: rzadszy do ogólnego przeczesywania oraz gęstszy do miejsc wymagających większej precyzji, takich jak kryza, pachy czy okolice za uszami. Plastikowe narzędzia często elektryzują włos i nie rozdzielają go skutecznie. Co do narzędzia zwanego furminatorem należy zachować daleko posuniętą ostrożność. U ras długowłosych o delikatnej strukturze włosa może on nie tylko usuwać podszerstek, ale również uszkadzać zdrowy włos okrywowy, co z czasem pogarsza jakość szaty i sprzyja filcowaniu. Co

Czytaj dalej
Kot wychodzący z kuwety, ilustracja do artykułu o biegunkach u kotów.

Biegunka – problem nie zawsze medyczny

Biegunka u kota może mieć bardzo różne przyczyny. Mogą to być infekcje wirusowe, bakteryjne lub pasożytnicze, ale także choroby zapalne jelit, zapalenie trzustki, choroby wątroby, nadczynność tarczycy, zaburzenia wchłaniania oraz zatrucia pokarmowe. Poza sprawami, które da się uchwycić w badaniach, istnieje też grupa problemów trudniejszych diagnostycznie, takich jak alergie i nietolerancje pokarmowe. Mogą sprzyjać przewlekłemu stanowi zapalnemu jelit, który w dłuższej perspektywie może zwiększać ryzyko chłoniaka przewodu pokarmowego. Dlatego nawracających biegunek nie warto bagatelizować. Im wcześniej zacznie się szukać przyczyny i wprowadzi odpowiednie postępowanie, tym większa szansa na opanowanie problemu. Dieta eliminacyjna to nie tylko walka z rzadkimi stolcami, ale profilaktyka nowotworowa. Warto też pamiętać, że biegunki czy też luźne stolce mają często związek z karmą. U wielu kotów wystarczy nagła zmiana jedzenia, zbyt szybkie przejście na nową karmę albo nawet nowa partia tej samej karmy, żeby pojawiły się luźne stolce. Układ pokarmowy kota jest wrażliwy na zmiany składu, proporcji składników czy nawet drobne różnice między seriami produkcyjnymi. Dlatego nowe jedzenie zawsze warto wprowadzać stopniowo, a przy nawracających biegunkach brać pod uwagę także możliwość nietolerancji konkretnego składnika, nawet jeśli kot jadł daną karmę wcześniej bez problemu. U części kotów jednak nawracające luźne stolce pojawiają się mimo prawidłowych wyników badań, braku pasożytów, infekcji czy chorób zapalnych jelit. W takich przypadkach bardzo często mamy do czynienia nie z chorobą, lecz z odmiennym

Czytaj dalej
Biało-czarny kot nad doniczką z trawą

Trawa dla kota  – sposób na odkłaczanie?

Trawa dla kota, zielona, atrakcyjna, soczysta i podgryzana chętnie, nie musi być obowiązkowym elementem wyposażenia kociego domu, choć takie można odnieść wrażenie z krótkiego przeglądu internetu. To nie jest suplement, leczenie ani potrzeba biologiczna. Co więcej, w pewnych sytuacjach trawa może być nawet źródłem problemów. Koty jedzą trawę z kilku powodów: instynktownie, eksploracyjnie, a czasem w odpowiedzi na dyskomfort żołądkowy. U wielu osobników prowokuje ona wymioty. Rzecz w tym, że w naturze kot żyje w środowisku pełnym roślin, są one częścią jego stałego krajobrazu, nie rozrywką ani nowością. Ich delikatne źdźbła lub liście mogą stanowić narzędzie oczyszczenia żołądka, kiedy faktycznie zachodzi taka potrzeba. W naturze kot ma dostęp do wielu różnych gatunków roślin i może sporadycznie skubnąć pojedyncze źdźbło podczas przemieszczania się po swoim terytorium. Nie jest to źródło pokarmu ani przedmiot szczególnego zainteresowania. W domu sytuacja wygląda inaczej. Doniczka z trawą staje się często jedyną dostępną rośliną, ustawioną w miejscu stale przyciągającym uwagę kota. W efekcie kot może zjadać ją częściej, niż robiłby to w naturalnych warunkach. Zainteresowanie roślinami nie zawsze wynika z problemów żołądkowych ani zalegających kul włosowych. U kotów wiele zachowań związanych z roślinami ma charakter czysto eksploracyjny. Liście poruszają się, mają charakterystyczną strukturę i zapach, reagują na dotyk. Dla kota mogą być po prostu interesującym obiektem manipulacji, podobnie jak papier, sznurek czy fragment kartonu. W takich

Czytaj dalej
Biało-czarny kocur i trikolorowa kotka, ilustracja do tekstu o kastracji.

Kastracja czy sterylizacja kota?

Kastracja i sterylizacja to terminy, które w potocznej świadomości funkcjonują jako ogólne określenie zabiegu polegającego na usunięciu jąder u kocura i narządów rozrodczych u kotki. Tymczasem w sensie naukowym są to dwa różne pojęcia, co często prowadzi do nieporozumień, również w gabinecie weterynaryjnym. Dlatego warto je uporządkować. W języku medycznym kastracja oznacza usunięcie gonad, czyli u kocura jąder, a u kotki jajników lub jajników wraz z macicą. Termin kastracja odnosi się więc zarówno do samców, jak i do samic. Prawidłowo kastrujemy kotki i kocury. Skutkiem kastracji jest trwałe pozbawienie zdolności rozrodczych oraz zatrzymanie produkcji hormonów płciowych. W konsekwencji wygaszona zostaje ruja i zachowania płciowe, a jednocześnie zmniejsza się ryzyko wielu chorób zależnych od hormonów, w tym nowotworów narządów rozrodczych. Sterylizacja natomiast to zabieg polegający wyłącznie na przerwaniu ciągłości dróg rodnych. U samców jest to podwiązanie lub przecięcie nasieniowodów, a u samic podwiązanie lub przecięcie jajowodów. Przy sterylizacji gonady pozostają na miejscu, dlatego hormony nadal są produkowane, ruje i zachowania płciowe utrzymują się, a ryzyko chorób hormonalnych nie ulega zmniejszeniu. Sterylizacja nie eliminuje ryzyka ropomacicza u kotek ani nowotworów jąder u kocurów, ponieważ narządy te pozostają w organizmie i nadal podlegają wpływowi hormonów. Sterylizacja zapobiega jedynie zapłodnieniu i nie wpływa zasadniczo na fizjologię ani zachowanie zwierzęcia. Z tego powodu w nowoczesnej medycynie weterynaryjnej standardem jest kastracja, a sterylizacja pozostaje procedurą wykonywaną

Czytaj dalej