
Czy kocie feromony działają?
Feromony dla kotów to popularny i szeroko promowany produkt mający być remedium na kocie problemy. Są zalecane przy dokoceniu, konfliktach w grupie, przeprowadzce, FIC (idiopatycznym zapaleniu pęcherza), nadmiernej wokalizacji czy załatwianiu się poza kuwetą. W praktyce rekomendowane są zarówno przez behawiorystów, jak i weterynarzy na niemal wszystkie problemy adaptacyjne i przypadłości związane ze stresem. Zastanówmy się, ile w tym jest nauki, a ile marketingu i myślenia życzeniowego. Co to jest Produkt zwany kocimi feromonami nie jest nimi w ścisłym sensie biologicznym. Są to syntetyczne analogi wybranych frakcji kocich feromonów policzkowych. Wbrew twierdzeniom i obietnicom ich działanie jest dyskusyjne i raczej niewielkie. Syntetyczne feromony nie wpływają bezpośrednio na układ współczulny zwierzęcia, poziom kortyzolu ani fizjologiczną reakcję stresową. Jeśli w ogóle działają, to bardzo pośrednio, poprzez lekkie zwiększenie poczucia znajomości środowiska. Biologiczna iluzja Feromon w naturze jest sygnałem punktowym, krótkotrwałym i świeżym, który pojawia się w określonym kontekście i jest związany z nadawcą. Informuje kota o obecności na jego terytorium obcego osobnika albo o tym, że on sam wcześniej pozostawił tam swój ślad. Kot odbiera ten sygnał aktywnie poprzez tzw. reakcję flehmen. Jest to zachowanie, polegające na uniesieniu górnej wargi, lekkim otwarciu pyszczka i charakterystycznym zastygnięciu, czasem połączonym z marszczeniem nosa. W ten sposób kot analizuje sygnały feromonowe, uruchamiając tzw. narząd lemieszowo-nosowy (organ Jacobsona), który pozwala mu czytać informacje chemiczne z otoczenia.






