Dwa koty leżące na drewnianej podłodze.

W jakim wieku kastrować kota?

Pytając o najlepszy wiek na wykonanie zabiegu kastracji musimy brać pod uwagę nie tylko aktualny stan wiedzy, ale również stan społecznej świadomości. Podejście do kastracji zmieniało się wraz z rozwojem weterynarii, jednak także zmianą naszego myślenia o dobrostanie zwierząt. Dlatego w dyskusji o wieku kastracji pojawiają się nie tylko argumenty medyczne, lecz również społeczne i kulturowe.

Zacznijmy od biologii. Koty osiągają dojrzałość płciową bardzo wcześnie. U kotek pierwsza ruja może pojawić się już około piątego miesiąca życia. U kocurów pierwsze zachowania związane z dojrzewaniem – znakowanie moczem, wokalizacje czy próby krycia – pojawiają się zwykle między szóstym a dziewiątym miesiącem życia. Zatem kot bardzo młody z naszego ludzkiego punktu widzenia jest już zwierzęciem zdolnym do rozmnażania. Nie należy więc mylić dojrzałości płciowej i pełnego rozwoju fizycznego. Duże rasy, na przykład takie jak maine coony, rozwijają się powoli i mogą rosnąć nawet trzy lub cztery lata. Nie znaczy to jednak, że dojrzewanie płciowe następuje dopiero w tym wieku. Rozwój układu rozrodczego pojawia się znacznie wcześniej niż zakończenie wzrostu całego organizmu.

Przez wiele lat w medycynie weterynaryjnej w kwestii kastracji dominowało podejście zachowawcze. Zalecano wykonanie kastracji po pierwszej ciąży, potem po pierwszej rui, argumentując, że należy organizmowi pozwolić osiągnąć pełną dojrzałość pod wpływem hormonów. Później, wraz z postępem w badaniach naukowych, ale też wraz ze zmianą społecznego podejścia do kastracji, granicę tę zaczęto przesuwać coraz wcześniej. Zalecano więc wykonanie kastracji około szóstego miesiąca albo po osiągnięciu przez kota określonej wagi. Dziś wciąż można spotkać lekarzy weterynarii, którzy preferują właśnie takie podejście.

W ostatnich dwóch dekadach nastąpiła jednak wyraźna zmiana. Coraz częściej stosuje się tzw. wczesną kastrację, czyli zabieg wykonywany w wieku około trzech lub czterech miesięcy. Takie postępowanie jest dziś standardem w wielu hodowlach oraz w schroniskach i fundacjach zajmujących się adopcjami. Główny powód jest bardzo praktyczny: zwierzę opuszcza hodowlę lub schronisko już po zabiegu, co całkowicie eliminuje ryzyko niekontrolowanego rozmnażania.

Warto mieć na uwadze, że samo pojęcie „wczesnej kastracji” bywa mylące i niejednoznaczne. W środowisku weterynaryjnym termin ten historycznie odnosił się przede wszystkim do tzw. kastracji pediatrycznej, wykonywanej u bardzo młodych, kilkunastotygodniowych kociąt. Tymczasem w języku potocznym „wczesną kastracją” często określa się również zabiegi wykonywane po trzecim, czwartym czy piątym miesiącu życia, czyli przed osiągnięciem dojrzałości płciowej, ale już u znacznie starszych zwierząt. Dodatkowo opiekunowie często interpretują emocjonalnie słowo „wczesna” jako „za wcześnie”, co automatycznie sugeruje potencjalną szkodliwość takiego zabiegu. Tymczasem badania prowadzone w ostatnich latach wskazują, że przy prawidłowo wykonanym zabiegu wczesna kastracja jest bezpieczna. Co więcej, młode zwierzęta często dochodzą do siebie szybciej niż dorosłe. Wiele organizacji weterynaryjnych uznaje dziś tę metodę za dopuszczalną i bezpieczną i nieobarczoną ryzykiem negatywnego wpływu na dalszy rozwój.

Proces gojenia i powrotu do zdrowia u kociąt przebiega znacznie szybciej niż u dorosłych kotów. Młody organizm ma ogromną zdolność regeneracji. Kocięta zwykle przechodzą zabiegi chirurgiczne spokojniej i szybciej wracają do normalnego zachowania, czyli do aktywności eksploracyjnej i do zabawy. Ich naturalny stan to ruch i ciekawość świata, więc nawet niewielki dyskomfort nie hamuje ich tak bardzo jak u dorosłego kota. Po drugie, reakcja stresowa u młodych zwierząt bywa krótsza i mniej utrwalona. Starszy kot ma już wyraźnie rozwinięte mechanizmy ostrożności i kontroli otoczenia. Pobyt w klinice, zapachy innych zwierząt, transport czy kołnierz pooperacyjny mogą być dla niego większym stresem.

Poza zapobieganiem rozmnażaniu i wygaszaniem problemów behawioralnych, po stronie kastracji istnieją poważne argumenty zdrowotne. Kastracja kotek przed pierwszą rują znacząco zmniejsza ryzyko nowotworów gruczołu mlekowego i całkowicie eliminuje ryzyko ropomacicza, które jest poważną i często groźną chorobą. W przypadku kocurów kastracja ogranicza zachowania prowadzące do bójek i urazów, a w konsekwencji ran, zakażeń oraz infekcji (na przykład wirusem białaczki).

Równie ważny jest aspekt behawioralny. Niewykastrowane kocury bardzo często zaczynają znakować teren moczem. Z punktu widzenia kota jest to naturalne zachowanie związane z komunikacją zapachową, ale w warunkach domowych staje się poważnym problemem. U kotek z kolei pojawiają się cykliczne ruje, którym towarzyszy silne pobudzenie i intensywne nawoływanie. Dla zwierzęcia jest to stan fizjologiczny, ale w zamkniętym środowisku domowym może prowadzić do dużego stresu i frustracji.

Warto też spojrzeć na problem szerzej, z perspektywy populacji kotów. Kastracja jest jednym z najważniejszych narzędzi ograniczania bezdomności zwierząt. To właśnie dlatego schroniska i organizacje prozwierzęce coraz częściej wykonują zabieg jeszcze przed adopcją. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której młode koty trafiają do nowych domów, a następnie – z powodu braku kastracji – przyczyniają się do powstawania kolejnych niechcianych miotów.

W hodowlach rasowych pojawiła się podobna praktyka. Coraz częściej kocięta przeznaczone “na kolanka” są kastrowane jeszcze przed wydaniem do nowego domu. Ma to zapobiegać niekontrolowanemu rozmnażaniu i powstawaniu pseudohodowli, a także problemów behawioralnych w nowych domach spowodowanych nieodpowiedzialnością nowych właścicieli i odwlekaniem decyzji o kastracji. Wielu opiekunów kotów, zarówno rasowych, jak i dachowych, czeka zbyt długo, nie zdając sobie sprawy, że dojrzewanie płciowe może nastąpić bardzo wcześnie. Często dopiero gdy pojawiają się poważne problemy – na przykład znakowanie mieszkania moczem – okazuje się, że kot nie został wykastrowany. Wtedy zabieg oczywiście nadal ma sens, ale część zachowań może być już utrwalona i trudniejsza do wyeliminowania.

Temat kastracji budzi emocje i kontrowersje. Wciąż w powszechnej świadomości istnieje wiele przesądów i mitów na jej temat. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych jest przekonanie, że kot powinien hormonalnie dojrzeć, kotka powinna „choć raz mieć ruję” i zaznać macierzyństwa, a kocur „choć raz zostać ojcem”. Nie ma ku temu żadnych medycznych wskazań. Z punktu widzenia biologii i zdrowia zwierzęcia nie przynosi to żadnych korzyści. Innego typu argumenty są natury medycznej. 

W środowisku weterynaryjnym przez długi czas funkcjonowało przekonanie, że bardzo wczesna kastracja może niekorzystnie wpływać na rozwój układu kostnego, ponieważ usunięcie gonad zmienia gospodarkę hormonalną i opóźnia zamykanie się chrząstek wzrostowych. W praktyce oznacza to, że zwierzę może rosnąć nieco dłużej, a proporcje mogą się nieznacznie różnić, choć dotychczasowe badania nie wykazały, aby prowadziło to do istotnych problemów zdrowotnych. Podobnie dyskutowany jest temat chorób układu moczowego u kocurów. Dawniej sądzono, że wczesna kastracja sprzyja zwężeniu cewki moczowej i zwiększa ryzyko niedrożności, jednak współczesne analizy nie potwierdzają jednoznacznie takiej zależności – większe znaczenie mają dieta, nawodnienie oraz styl życia kota.

Poza argumentami medycznymi pojawiają się też obawy natury bardziej potocznej. Właściciele często obawiają się, że kastracja „zmieni charakter” zwierzęcia, uczyni je apatycznym albo pozbawi naturalnych instynktów. W rzeczywistości zabieg nie zmienia osobowości kota, lecz przede wszystkim wygasza zachowania związane z aktywnością hormonalną. Często przywoływanym problemem jest także otyłość. Rzeczywiście po kastracji metabolizm nieco się zmienia i apetyt może wzrosnąć, jednak przy odpowiednim żywieniu i aktywności fizycznej nie jest to zjawisko nieuniknione. Wreszcie pojawia się argument etyczny – że kastracja jest formą okaleczenia zwierzęcia. Ten pogląd wynika z przenoszenia ludzkiej perspektywy na zwierzęta, podczas gdy w realiach współczesnego życia kotów zabieg ten pełni przede wszystkim funkcję profilaktyczną i zapobiega wielu problemom zdrowotnym, behawioralnym oraz populacyjnym.

Dlatego najczęściej zaleca się wykonanie kastracji zanim zwierzę osiągnie pełną dojrzałość płciową. Oznacza to zwykle wiek około czterech do sześciu miesięcy, choć w hodowlach lub schroniskach zabieg bywa wykonywany wcześniej. Najważniejsze jest jednak nie tyle trzymanie się jednej konkretnej liczby miesięcy, ile świadomość, że odkładanie kastracji na później bardzo często prowadzi do problemów, którym można było zapobiec.

Mogą Cię zainteresować