Trikolorowa kotka na stole w gabinecie weterynaryjnym

Szczepić czy nie?

Oczywiście szczepić – ale z głową i zgodnie z aktualnymi zaleceniami. Współczesna profilaktyka weterynaryjna odchodzi od dawnego schematu corocznego doszczepiania wszystkich szczepionek. Wytyczne WSAVA (World Small Animal Veterinary Association) oraz AAFP (American Association of Feline Practitioners) dzielą szczepienia na dwie grupy: szczepienia podstawowe (core) oraz szczepienia zależne od ryzyka, czyli dodatkowe (non-core). Kluczowa zasada jest prosta: szczepienie powinno być dopasowane do stylu życia kota i rzeczywistego ryzyka zakażenia, a nie wykonywane rutynowo według jednego schematu dla wszystkich zwierząt.

Szczepienia podstawowe

Szczepienia podstawowe są zalecane dla wszystkich kotów, niezależnie od tego, czy wychodzą na zewnątrz czy są zwierzętami niewychodzącymi. Chronią one przed trzema najważniejszymi chorobami wirusowymi kotów: panleukopenią (FPV), czyli tzw. kocim tyfusem, oraz dwoma wirusami wywołującymi koci katar – herpeswirusem kotów (FHV-1) i kaliciwirusem (FCV). Panleukopenia jest chorobą szczególnie groźną, o bardzo wysokiej śmiertelności u kociąt, a wirus jest niezwykle odporny w środowisku. Z kolei herpeswirus i kaliciwirus są odpowiedzialne za przewlekłe infekcje górnych dróg oddechowych, które mogą powodować nawracające objawy przez całe życie zwierzęcia.

Szczepienie kociąt wykonuje się w serii kilku dawek. Zwykle pierwszą dawkę podaje się w wieku około 6–8 tygodni, a następne co 3–4 tygodnie, aż do momentu, gdy kocię osiągnie co najmniej 16 tygodni życia. 

Schemat ten wynika z biologii układu odpornościowego. Nowo narodzone kocięta otrzymują przeciwciała od matki wraz z siarą, czyli pierwszym mlekiem. Te przeciwciała chronią je w pierwszych tygodniach życia, ale jednocześnie mogą neutralizować szczepionkę. Taki schemat zwiększa prawdopodobieństwo, że jedna z dawek zostanie podana w momencie, gdy poziom przeciwciał matczynych już spadnie i szczepionka będzie mogła zadziałać. Po zakończeniu tej serii podaje się dawkę przypominającą po około roku. Dawniej przyjmowano, że szczepienia należy powtarzać co rok, jednak obecne dane pokazują, że odporność utrzymuje się znacznie dłużej. Dlatego w przypadku szczepień podstawowych większość aktualnych wytycznych zaleca kolejne dawki co trzy lata, a nie corocznie, chyba że producent konkretnej szczepionki przewiduje inny schemat.

 Szczepienia dodatkowe

Druga grupa to szczepienia dodatkowe (non-core). Nie są one konieczne u każdego kota i stosuje się je tylko wtedy, gdy istnieje realne ryzyko zakażenia. Najważniejszym przykładem jest szczepienie przeciwko FeLV, czyli wirusowi białaczki kotów. Wirus ten przenosi się głównie przez ślinę i bliski kontakt między kotami, dlatego szczepienie jest zalecane przede wszystkim dla kotów wychodzących lub takich, które mają kontakt z innymi kotami o nieznanym statusie zdrowotnym. Przed szczepieniem zaleca się wykonanie testu na FeLV, ponieważ szczepienie kota już zakażonego nie przynosi korzyści. Wytyczne AAFP zalecają jednak, aby rozważyć szczepienie wszystkich kociąt w pierwszym roku życia, ponieważ młode koty są szczególnie podatne na zakażenie, a ich przyszły styl życia może się zmienić (np. wyjścia na zewnątrz lub pojawienie się w domu kolejnego kota). W kolejnych latach szczepi się już tylko koty z grupy ryzyka.

Do szczepień dodatkowych zalicza się również szczepienie przeciw wściekliźnie. W Polsce szczepienie to jest obowiązkowe dla psów, natomiast dla kotów nie ma ogólnokrajowego obowiązku, choć może być wymagane w niektórych sytuacjach, na przykład przy podróżach zagranicznych lub w regionach objętych szczególnymi programami zwalczania wścieklizny. Wśród szczepień dodatkowych wymienia się też preparaty przeciwko chlamydiozie czy zakażeniu Bordetella bronchiseptica, jednak stosuje się je głównie w szczególnych sytuacjach, na przykład w dużych hodowlach czy schroniskach.

W ostatnich latach coraz większy nacisk kładzie się na indywidualne podejście do profilaktyki. W praktyce oznacza to, że lekarz weterynarii powinien ocenić styl życia kota, jego wiek, środowisko oraz ryzyko. W niektórych przypadkach możliwe jest również oznaczenie miana przeciwciał, czyli poziomu odporności na dany patogen, zamiast rutynowego powtarzania szczepienia.

Mięsak poszczepienny (poiniekcyjny)

W dyskusjach o szczepieniach kotów pojawia się również temat mięsaków poszczepiennych, czyli tzw. FISS (feline injection-site sarcoma). Jest to rzadki, ale dobrze udokumentowany typ nowotworu złośliwego, który może rozwijać się w miejscu wcześniejszej iniekcji – najczęściej kilka miesięcy lub nawet kilka lat po szczepieniu. Mechanizm powstawania tych nowotworów nie jest do końca poznany, ale uważa się, że kluczową rolę odgrywa przewlekły stan zapalny w miejscu iniekcji. U niewielkiej części kotów reakcja zapalna prowadzi do transformacji komórek tkanki łącznej w nowotwór. Ryzyko to jest bardzo małe, ale na tyle istotne, że wpłynęło na sposób wykonywania szczepień u kotów. Najsilniej wiązano te nowotwory ze szczepionkami zawierającymi adiuwanty, czyli substancje wzmacniające odpowiedź immunologiczną. W praktyce dotyczyło to przede wszystkim niektórych starszych szczepionek przeciw wściekliźnie oraz FeLV. W związku z tym opracowano nowe preparaty, często bezadiuwantowe, które mają zmniejszać ryzyko takiej reakcji.

Drugą ważną zmianą była modyfikacja miejsca wykonywania szczepień.

Dawniej szczepionki podawano zwykle między łopatkami. Dziś coraz częściej zaleca się wykonywanie iniekcji w innych miejscach – na kończynach lub po bocznej stronie tułowia. Ma to znaczenie chirurgiczne: jeśli w rzadkim przypadku rozwinie się mięsak, jego usunięcie jest znacznie łatwiejsze i skuteczniejsze niż w okolicy karku czy łopatki.

Statystycznie mięsak poszczepienny jest bardzo rzadki – szacuje się, że może wystąpić w przybliżeniu u 1 kota na kilka do kilkudziesięciu tysięcy szczepień. Mimo to jeśli w miejscu szczepienia pojawi się guzek, należy go zbadać, gdy spełnia jeden z trzech warunków: utrzymuje się dłużej niż trzy miesiące, ma więcej niż dwa centymetry średnicy lub powiększa się po upływie miesiąca od szczepienia.

Warto pamiętać, że szczepienia nie chronią w 100% przed zakażeniem. Ich głównym celem jest przygotowanie układu odpornościowego tak, aby w przypadku kontaktu z patogenem organizm mógł zareagować szybciej i skuteczniej. W praktyce oznacza to zwykle mniejsze ryzyko zachorowania oraz znacznie łagodniejszy przebieg choroby. Na skuteczność szczepienia wpływa wiele czynników, m.in. indywidualna odpowiedź immunologiczna zwierzęcia, poziom przeciwciał matczynych u młodych kociąt czy zmienność samych patogenów.

Z punktu widzenia medycyny weterynaryjnej kluczowa jest równowaga między korzyścią a ryzykiem. Szczepienia chronią koty przed chorobami zakaźnymi albo ich ciężkim przebiegiem, ale jednocześnie współczesne wytyczne podkreślają, że nie powinny być wykonywane częściej niż to konieczne. Dlatego obecne podejście do profilaktyki opiera się na dwóch zasadach: stosować szczepienia naprawdę potrzebne i nie szczepić bez uzasadnienia.

Mogą Cię zainteresować