Wrzucanie zabawek do miski z wodą albo jedzeniem z ludzkiej perspektywy wygląda zabawnie albo dziwnie, ale z kociej jest absolutnie logiczne. Dla kota zabawka jest odpowiednikiem zdobyczy. Włożenie jej do miski to sposób na jej zabezpieczenie. Zwierzyna przestaje się poruszać, nie ucieka i znajduje się w bezpiecznym miejscu. Miska z wodą lub jedzeniem poza tym to miejsce zasobów, punkt strategiczny w domu, coś bezpiecznego i ważnego dla kota. Połączenie zdobyczy z takim miejscem ma sens: coś cennego trafia tam, gdzie są inne rzeczy o wysokiej wartości.
Zachowanie to związane jest także z nadawaniem zapachu. Wrzucenie zabawki do wody pozwala zneutralizować obce wonie i nadać jej własny zapach. W etologii zwierząt znane jest zjawisko maskowania zapachu zdobyczy. Zwierzęta robią to na różne sposoby: tarzają się w zapachach, przenoszą zdobycz albo manipulują nią w określony sposób. U kota domowego wrzucenie zabawki do wody może być właśnie taką formą manipulacji zapachem — przedmiot zostaje „przejęty”, staje się bardziej własny.
Część behawiorystów zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt: domknięcie sekwencji łowieckiej. Naturalny łańcuch zachowań u kota obejmuje obserwację, skradanie się, atak, chwytanie, manipulowanie zdobyczą i dopiero potem jedzenie. W zabawie ostatni etap często nie następuje, bo zabawka oczywiście nie jest zjadana. Wrzucenie jej do miski może więc być symbolicznym zakończeniem tej sekwencji — odpowiednikiem momentu, w którym prawdziwa zdobycz trafiałaby w pobliże miejsca karmienia.
Czasami koty zaszczycają opiekuna mokrymi podarkami wyciągniętymi prosto z miski i przyniesionymi do łóżka. Koty wolno żyjące czasem przenoszą upolowane zwierzęta w bezpieczne miejsce, gdzie mogą je spokojnie zjeść albo gdzie znajdują się inne osobniki, z którymi dzielą przestrzeń. W relacji z człowiekiem łóżko pełni często właśnie taką funkcję centralnego, bezpiecznego miejsca w terytorium. To tam koncentruje się zapach opiekuna i tam kot czuje się szczególnie związany z domową „kolonią”. W pewnym sensie jest to koci odpowiednik przyniesienia trofeum do wspólnego gniazda. Niektóre koty robią to także w nocy albo nad ranem, czyli w czasie naturalnej aktywności łowieckiej. Dla opiekuna bywa to mało komfortowe, ale z kociego punktu widzenia jest to zachowanie całkowicie logiczne: zdobycz trafia tam, gdzie są „swoi”.
U części kotów można w tym widzieć także element zachowania przypominającego prezentowanie zdobyczy młodym lub członkom grupy. Kot domowy nie traktuje człowieka jak kota, ale wiele elementów zachowań społecznych zostaje przeniesionych na relację z opiekunem. Przyniesienie zabawki do łóżka może więc być czymś w rodzaju demonstracji: „upolowałem coś ważnego”.
W praktyce oznacza to tyle, że mokra myszka na kołdrze jest kolejną odsłoną tego samego instynktu łowieckiego, który wcześniej kazał kotu gonić zabawkę po mieszkaniu i wrzucić ją do miski z wodą.






