Niektóre koty wybierają do oddawania moczu miejsca takie jak wanna, brodzik prysznicowy czy umywalka. Zachowanie takie może nas niepokoić, może nam przeszkadzać, a czasami może być nam na rękę (są koty załatwiające się wprost do otworu odpływowego czy nawet do toalety). Ale przede wszystkim może nas dziwić. Dlaczego koty preferują takie miejsca?
Powierzchnie łazienkowe mają kilka cech, które mogą być dla kota atrakcyjne. Przede wszystkim są to miejsca o intensywnym zapachu. Odpływ kanalizacyjny pachnie dla kota mieszaniną wilgoci, bakterii i rozkładającej się materii organicznej. Zapach ten może przypominać zapach wilgotnej ziemi, mułu, stojącej wody. Dla ludzkiego nosa jest to po prostu zapach kanalizacji, natomiast dla kota może to być zapach środowiska biologicznie aktywnego, w którym obecne są liczne sygnały zapachowe. Łazienka jest też miejscem stale wilgotnym. Woda, wilgoć i zapach odpływu tworzą środowisko zapachowe zupełnie inne niż w pozostałej części mieszkania. Możliwe więc, że dla niektórych kotów takie miejsca mają bardziej naturalny charakter niż sucha kuweta wypełniona żwirkiem o zapachu detergentu.
Znaczenie mogą mieć również kształt i forma. Wanna, brodzik czy umywalka są gładkie, mają wyraźnie ograniczone krawędzie i przypominają zagłębienie, do którego można wejść. Ich gładka struktura może kojarzyć się z plastikiem kuwety, dlatego dla części kotów może stanowić jej odpowiednik. Niektóre zwierzęta wykazują bardzo silne preferencje dotyczące powierzchni, na której oddają mocz. Jedne wybierają miękkie materiały, takie jak koce czy dywany, inne preferują właśnie gładkie, chłodne i twarde powierzchnie. Z punktu widzenia kota nie musi istnieć wyraźna granica między kuwetą a wanną, zwłaszcza jeśli kuweta umieszczona jest obok. Jeżeli miejsce spełnia kryteria bezpieczeństwa, dostępności i komfortu, może zostać uznane za odpowiednie do załatwiania potrzeb fizjologicznych. Tym bardziej że łazienka jest zwykle pomieszczeniem spokojnym, odwiedzanym przez domowników pojedynczo i pozbawionym intensywnego ruchu, który mógłby kota niepokoić.
Dodatkowo łazienka jest miejscem, w którym regularnie pojawiają się zapachy związane z fizjologią człowieka. Koty bardzo uważnie obserwują zachowania swoich opiekunów i reagują na powtarzalne schematy zapachowe w domu. Niewykluczone więc, że dla części zwierząt łazienka staje się miejscem kojarzonym z czynnościami fizjologicznymi w ogóle. Nie bez znaczenia są również cechy fizyczne tych powierzchni. Płytki ceramiczne czy emalia wanny są łatwe do utrzymania w czystości. W takich miejscach zapach szybko się rozprasza i nie utrzymuje się długo. Dla kota, który instynktownie kontroluje pozostawiane ślady zapachowe, może to być korzystne.
Jak zatem na to reagować? Zawsze należy najpierw wykluczyć przyczyny medyczne. Problemy z drogami moczowymi, zapalenie pęcherza czy ból przy oddawaniu moczu mogą powodować unikanie kuwety. Warto również sprawdzić kwestie środowiskowe: wielkość i liczbę kuwet, rodzaj żwirku, czystość oraz, co bardzo istotne, stres w środowisku domowym. Po wykluczeniu tych czynników można uznać to zachowanie za naturalną preferencję kota. Nauka opisuje to jako preferencję substratu albo preferencję miejsca eliminacji. W takich sytuacjach nie zawsze mamy do czynienia z problemem, ale z indywidualnym nawykiem zwierzęcia.
Dla wielu opiekunów takie zachowanie kota nie stanowi problemu, ponieważ powierzchnie łazienkowe można łatwo umyć. Dla innych jest to trudne do zaakceptowania, głównie z powodu bariery psychologicznej. Warto jednak pamiętać, że próby intensywnego zwalczania takiego nawyku mogą spowodować, że kot zacznie szukać innego miejsca do oddawania moczu, które może być znacznie bardziej uciążliwe. Jeżeli chcemy spróbować zmienić to zachowanie, pomocne bywa ograniczenie dostępu do tych miejsc, np. wypełnienia czymś umywalki albo wanny. Ale przede wszystkim ważne jest zadbanie o atrakcyjną i zawsze czystą kuwetę, a być może również zmienienie jej lokalizacji czy też zaoferowanie kolejnej. Powinniśmy być jednak świadomi, że to może nie zadziałać i ostatecznie będziemy musieli się pogodzić z upodobaniami naszego kota.





