Oddawanie moczu poza kuwetą to problem trudny i złożony, frustrujący dla opiekuna i często nierozwiązywalny przy pomocy popularnych recept. Oczywiście zabieramy kota na badania, przyczyną może być zapalenie pęcherza (najczęściej idiopatyczne, rzadziej bakteryjne) albo kryształy i kamienie w pęcherzu. Badania jednak wychodzą negatywnie, nasz kot jest fizycznie zdrowy, ale wciąż oddaje mocz w niepożądanych miejscach. Wymieniamy kuwety na inne, dodajemy nowe, zmieniamy ich lokalizację, próbujemy kolejny żwirek. Robimy przegląd środowiska, wiedząc, że przyczyną może być stres, ale i tutaj nie dostrzegamy przyczyn. Bo nie myślimy jak kot.
Wypadki mogą zdarzyć się w każdym miejscu. Dobrze, jeśli jest to podłoga łazienki. Gorzej, jeśli jest to nasze łóżko, nasze ubrania na podłodze albo fotel, na którym ktoś siedział. Miejsca te mają jedną wspólną cechę: są silnie związane ze śladem zapachowym ludzi. Kot funkcjonuje w świecie zapachów znacznie bardziej niż człowiek. Dla niego dom to nie tylko przestrzeń fizyczna, ale przede wszystkim mapa zapachowa. To, co dla nas jest ledwo wyczuwalne, dla kota stanowi bogatą informację o tym, kto tu przebywał, co robił i czy należy do „swoich”, czy jest obcy.
Badania nad komunikacją chemiczną kotów pokazują, że zapach odgrywa u nich kluczową rolę w organizacji przestrzeni i relacji społecznych. Koty pozostawiają sygnały zapachowe poprzez feromony twarzowe, gruczoły na łapach, a także poprzez mocz. Dla zwierzęcia są to trwałe komunikaty o tożsamości, obecności i statusie terytorialnym. Dlatego wiele zachowań związanych z oddawaniem moczu poza kuwetą można zrozumieć dopiero wtedy, gdy spojrzy się na nie z tej właśnie perspektywy.
Jednym z najczęstszych miejsc jest łóżko opiekuna. Pościel to jedno z miejsc w domu o najsilniejszym zapachu człowieka. Gromadzi się tam zapach skóry, potu, włosów i mikroorganizmów żyjących na naszej skórze. Dla kota jest to bardzo intensywny sygnał zapachowy. Zwierzęta żyjące w jednej grupie stale mieszają swoje zapachy: ocierają się o siebie, śpią razem, wzajemnie się pielęgnują. W podobny sposób traktują nas samych. Oddanie moczu w miejscu, które silnie pachnie opiekunem, może być próbą stworzenia takiej mieszanki zapachów: zapachu człowieka i zapachu kota. Koty również chętnie oddają mocz na stos ubrań opiekuna leżący na podłodze w łazience, a czasami także na inne należące do niego przedmioty. Kot nie robi tego ze złośliwości, nie robi tego w ramach protestu, przeciwnie, jest to forma internalizacji naszego śladu i włączania go do wspólnej przestrzeni zapachowej. Dla zwierzęcia może to działać uspokajająco i wzmacniać poczucie bezpieczeństwa w przestrzeni, którą uważa za wspólną.
Takie zachowanie szczególnie często występuje w sytuacjach, w których pojawia się niepokój i stres. Może się to zdarzyć na przykład wtedy, gdy w domu zachodzą zmiany: pojawia się nowy domownik, inne zwierzę, goście, zmienia się rytm dnia opiekuna, zmienia się przestrzeń albo kot zaczyna dłużej zostawać sam. Z punktu widzenia człowieka są to rzeczy o ograniczonym znaczeniu, ale dla zwierzęcia oznaczają zmianę znanego układu zapachów i codziennych rytuałów. Bardzo częstą przyczyną są także konflikty między kotami w domu, nawet jeśli nie ma otwartej agresji. Możemy nie dostrzegać subtelniejszych sygnałów, takich jak napięcie, dyskomfort i wycofanie.
Do tego dochodzi jeszcze jeden czynnik, o którym rzadziej się mówi: miękkie powierzchnie. Pościel, ubrania, dywany czy poduszki mają strukturę, która dla kota może przypominać luźne podłoże. Są miękkie, łatwo się w nich „zagłębić”, a dodatkowo dobrze wchłaniają płyn. Z punktu widzenia zmysłów kota mogą więc przypominać podłoże, w którym naturalnie wykonuje on czynności eliminacyjne.
Czasem kot może oddawać mocz na rzeczy opiekuna, ponieważ pachną one dla niego obco, noszą na sobie wonie i aromaty zewnętrznego świata. Może to być torba po podróży, ubrania zdjęte po powrocie z pracy, walizka albo plecak. Takie przedmioty przynoszą do domu zapach innych ludzi, miejsc, czasem innych zwierząt. Kot może w takiej sytuacji próbować ustabilizować zapachową mapę domu, dodając do nich własny ślad zapachowy.
Obecność obcych ludzi w domu i należące do nich rzeczy mogą stać się przyczyną stresu dla naszego kota. Buty gościa stojące w przedpokoju, kurtka czy torba mogą być silnym źródłem niepokojącego zapachu. W takich przypadkach często działa mechanizm znany w etologii jako overmarking, czyli nadpisywanie zapachu. Kot dokłada swój zapach do istniejącego sygnału, aby zaznaczyć kontrolę nad przestrzenią. Podobna reakcja może pojawić się także wtedy, gdy w domu pojawia się nowa osoba albo ktoś wraca po dłuższej nieobecności. Człowiek przynosi ze sobą zapach innych miejsc, ludzi i środowisk. Dla kota to wyraźna zmiana w zapachowej strukturze domu, co może oznaczać naruszenie jego poczucia spokoju, komfortu i bezpieczeństwa.
Na końcu warto wspomnieć o jeszcze jednym miejscu, które często pojawia się w takich sytuacjach – drzwiach wejściowych. Drzwi są dla kota granicą terytorium. Przez szczeliny docierają zapachy klatki schodowej, innych mieszkań, ludzi i zwierząt. Jeśli kot odbiera je jako intensywne albo niepokojące, może próbować wzmocnić tę granicę własnym zapachem. Wszystkie te zachowania mają wspólny mianownik: kot próbuje regulować środowisko zapachowe, które jest dla niego podstawowym sposobem orientacji w świecie.
Nie oznacza to jednak, że takie zachowanie jest normalne. Najczęściej pojawia się ono wtedy, gdy kot odczuwa napięcie w środowisku – stres, poczucie zagrożenia, zmianę w domu, konflikt z innym zwierzęciem albo utratę poczucia kontroli nad przestrzenią. Oddanie moczu poza kuwetą staje się wtedy jednym ze sposobów radzenia sobie z tą sytuacją.
Dlatego zanim zaczniemy szukać przyczyn, warto na chwilę spojrzeć na sytuację oczami kota – czyli przez pryzmat tego, jak orientuje się w świecie i czyta jego strukturę. Zapach jest jednym z podstawowych składników kociego poczucia bezpieczeństwa i kontroli.





