Czarno-biały kot karmiony strzykawką

Przymusowe karmienie kota – jak to robić dobrze?

Wiele kotów odmawia jedzenia przy obniżonym samopoczuciu, a szczególnie w sytuacji stresu. Po operacji, zabiegu, pobycie w klinice, a także w przebiegu chorób takich jak FIP, przewlekła niewydolność nerek, choroby nowotworowe czy ciężkie infekcje koty wymagają wsparcia, zachęcania do jedzenia, a czasami także karmienia strzykawką. 

Brak pokarmu może być dla organizmu większym zagrożeniem niż sama choroba. U kotów głodówka bardzo szybko prowadzi do stłuszczenia wątroby, czyli lipidozy. Organizm zaczyna mobilizować zapasy tłuszczu, ale kocia wątroba nie radzi sobie z jego przetwarzaniem. Proces ten może rozwinąć się w ciągu kilku dni i sam w sobie bywa stanem zagrożenia życia. Dlatego przymusowe karmienie jest w wielu przypadkach nie tylko niezbędnym uzupełnieniem leczenia klinicznego, ale terapią podtrzymującą życie. Jej celem jest dostarczenie kalorii, podtrzymanie metabolizmu i niedopuszczenie do wyniszczenia organizmu. Jest to działanie pomostowe, konieczne do momentu, aż kot zacznie jeść sam.

Czym karmić

W ofercie rynkowej znajdują się specjalne rodzaje karm rekonwalescencyjnych (convalescence). Są one wysokokaloryczne, skoncentrowane i zaprojektowane do podawania strzykawką. Należą do nich między innymi Hill’s a/d, Purina CN Convalescence czy Royal Canin Recovery. Ich zaletą jest nie tylko skład, ale też odpowiednia konsystencja. Pokarm powinien mieć formę gładkiej papki, która przejdzie przez strzykawkę bez oporu. Jeśli nie mamy nic lepszego pod ręką, można zblendować zwykłą karmę mokrą. Pomocne bywają także odżywki, takie jak BB Recovery, Vetfood TS Convalescence. Istnieją też drinki dla kota, płynne preparaty odżywcze (np. Virbac Nutribound), które bywają pomocne, jeśli kot nie przyjmuje jeszcze papki. Mogą one stanowić wsparcie między porcjami właściwego karmienia, bo dostarczają energii, aminokwasów i elektrolitów. Nie są jednak pełnoporcjowym żywieniem i nie zastępują karm rekonwalescencyjnych. 

Czym podawać

Jeśli chodzi o narzędzia, rynek nie oferuje wiele. Medyczne strzykawki (bez igły) często okazują się bezużyteczne, bo możemy mieć problem z przeciśnięciem przez nie nawet karmy w formie musu. Strzykawki do karmienia niemowląt albo podawania leków, które można dostać w aptece, są zwykle za duże dla kotów, nieporęczne i nie umożliwiają precyzyjnego podania. Strzykawki do karmienia kociąt z kolei, na przykład Trixie, są niewielkie i znaczenie wygodniejsze w użyciu, ale wykonane są z miękkiego plastiku, co ma znaczenie przy walczącym i stawiającym opór kocie, ponieważ minimalizują ryzyko urazu w pyszczku. Mają małą pojemność, warto więc przygotować kilka napełnionych wcześniej. Końcówkę należy delikatnie skrócić mniej więcej w połowie. 

Jak podawać 

Pokarm podajemy z boku pyska i umieszczamy go w kieszeni przy policzku. Podajemy małe porcje, dając kotu czas na przełknięcie. Można lekko unieść pysk po podaniu porcji, co utrudnia jej wyplucie. Nigdy nie podajemy pokarmu od przodu ani bezpośrednio do gardła. Kot powinien znajdować się w pozycji siedzącej lub półsiedzącej, nigdy na plecach. Karmienie powinno odbywać się małymi porcjami, ale często, ponieważ większość kotów przyjmie na raz tylko niewielką ilość. Opór kota jest w tej sytuacji czymś, na co musimy być gotowi. To procedura z konieczności przemocowa, która musi być wykonana zdecydowanie, ale z wyczuciem i poszanowaniem granic zwierzęcia. Jeśli pojawi się kaszel, należy przerwać — to sygnał ryzyka zachłyśnięcia. Warto pamiętać, że karmienie nie jest leczeniem. Jest wsparciem do momentu, aż kot zacznie jeść sam.

Wsparcie farmakologiczne

W sytuacji, kiedy kot nie chce jeść, stosuje się czasem leki pobudzające apetyt, takie jak mirtazapina czy jej forma transdermalna — Mirataz (maść do wcierania w ucho). Potrafią zmniejszać nudności i zachęcać do jedzenia, ale nie zawsze działają. Ich skuteczność jest związana z indywidualną odpowiedzią organizmu. Są narzędziem wspierającym, mogą mieć jednak skutki uboczne, powodować zmiany w zachowaniu, wzmagać pobudzenie, a także wokalizacje.

Mogą Cię zainteresować