kot patrzący prosząco na opiekuna

Dlaczego koty grymaszą?

Koty grymaszą i bywają bardzo selektywne wobec jedzenia. Zdarza się, że odchodzą od miski, zaledwie wąchając jej zawartość. Zaniepokojony opiekun otwiera kolejną saszetkę albo puszkę, zamawia kolejne smaki, szuka innej marki. Kiedy wydaje się, że coś wreszcie zasmakuje niejadkowi, kot zmienia zdanie i nowe puszki dzielą los wcześniejszych zapasów. Skąd bierze się kocia wybredność?

Ostrożność samotnego łowcy

Po pierwsze jest to związane z biologią gatunku. Kot jest mięsożercą ewolucyjnie zaprogramowanym na ostrożność wobec jedzenia.  Jako samotny łowca drobnej, świeżej zwierzyny poluje często i bez wsparcia stada. To oznacza bycie zdanym na siebie także w przypadku pogorszenia samopoczucia czy zatrucia. Równocześnie jednak kot nie musi rywalizować o pokarm z innymi członkami stada, ani jeść żarłocznie, kiedy ma dostęp do pokarmu. U gatunków żyjących w grupach presja konkurencji sprzyja większej tolerancji na zmienną jakość pożywienia, w tym także padlinę. W przypadku kotów selekcja faworyzowała osobniki ostrożne, reagujące na sygnały ostrzegawcze w postaci zmiany zapachu, smaku czy konsystencji. U naszych domowych kotów mechanizm, który ewolucyjnie zwiększał szanse przeżycia, powoduje problemy z łaknieniem.

Neofobia, czyli nieufność wobec nowości

W przeciwieństwie do psów koty podchodzą do jedzenia z rezerwą i nieufnością. Cechuje je neofobia, czyli lęk i nieufność wobec nowości. Nieznany zapach, nowa konsystencja, inna temperatura – to wszystko może odstręczać kota. Kot także czyta sygnały, których my nie potrafimy. Kot je nosem, węch jest znacznie ważniejszy niż smak. Jeśli karma pachnie nieznajomo albo zapach został zaburzony (zmieniony minimalnie skład, utlenienie tłuszczu, stanie w lodówce), kot może odmówić jedzenia.

Wrażliwość sensoryczna

Jeszcze ważniejsza jest konsystencja. Konsystencja działa dla kota jak sygnał bezpieczeństwa. W naturze struktura mięsa mówi kotu, czy jest świeże, czy nadaje się do jedzenia, czy nie jest zepsute lub potencjalnie toksyczne. Zmiana tekstury (za śliskie, za papkowate, zbyt suche) może być dla kota sygnałem ostrzegawczym.

Kot zapamiętuje jedzenie całym zestawem bodźców (zapach, konsystencja, temperatura, sposób podania). Pamięć sensoryczna kota jest bardzo trwała. Koty potrafią odrzucać jedzenie bo jest zbyt gładkie, zbyt grudkowate, za dużo galaretki, za suche, za mokre. Każdy powód jest dobry, żeby odwrócić się od miski.

Budowanie skojarzeń

Koty budują trwałe skojarzenia z jedzeniem. Jeśli po zjedzeniu danego pokarmu kot źle się czuł, miał problemy gastryczne albo może był w stresie, czy też wydarzyło się coś innego nieprzewidywalnego, może powstać trwała awersja (conditioned food aversion). Nawet jeśli obiektywnie jedzenie nie było przyczyną problemu.

To biologia. Przypatrzmy się jednak także jak na wybredność naszych ulubieńców wpływa środowisko.

Nadmiar wyboru i wzmacnianie selektywności

Jeśli kot wielokrotnie doświadcza schematu: jeśli nie jem, dostaję coś innego, uczy się, że odmowa jest skuteczną strategią. To nie jest „złośliwość”, “foch” ani manipulacja. To jest uczenie przez warunkowanie. Opiekun staje się dla kota dostarczycielem możliwości, a nasze zainteresowanie i troska związana z jedzeniem, stanowi nagrodę.

Kontekst jedzenia

Stres, zmiany w domu, zmiany rytmu dnia, nawet zmiany zapachów, także nastrój i napięcie emocjonalne opiekuna mogą skutkować odmową jedzenia. Jednak również zbyt przewidywalne środowisko i brak bodźców nie sprzyjają łaknieniu. Apetyt kota, jako drapieżnika polującego w krótkich zrywach (burst hunter), jest bezpośrednio sprzężony z poziomem pobudzeniem. Stąd kot, który nie ma dostatecznej ilości stymulacji, śpi przez cały dzień albo się nudzi, w sposób naturalny będzie miał mniejsze zapotrzebowanie energetyczne i mniejszy apetyt.

Zdrowie

Brak apetytu może być sygnałem dotyczącym stanu organizmu. Warto więc wziąć naszego kota na badania, tym bardziej, że dobrze je wykonywać co jakiś czas. Pamiętajmy wtedy także o USG jamy brzusznej. Problem jednak może kryć się w pyszczku. Nawet niewielki ból zębów, zapalenie dziąseł, refluks, czy problemy jelitowe mogą powodować reakcję:  “z tym jedzeniem jest coś nie w porządku”. Dlaczego oprócz badań ogólnych rzeczą należy zbadać stan dziąseł i inne potencjalne problemy dentystyczne w pysku. U kotów na przykład często pojawia się proces tak zwanej resorpcji, czyli stopniowej degradacji szkliwa, co prowadzi do odsłonięcia miazgi, a to jest przypadłość bardzo bolesna.

Mogą Cię zainteresować