Grupa kotów w mieszkaniu

Dokocenie – fakty i mity

Dokocenie to decyzja, przed którą staje wielu opiekunów. Powody bywają różne: miłość do kotów, współczucie dla rzekomo samotnego jedynaka czy przekonanie, że kolejny kot rozwiąże problemy rezydenta. Na temat dokocenia można znaleźć dużo praktycznych i wartościowych porad. Wokół dokocenia istnieje jednak również wiele mitów oraz błędnych, a nawet szkodliwych przekonań.

Mit: Jedynak potrzebuje towarzystwa

Tak i nie. Koty, tak jak ludzie, różnią się pod względem potrzeb społecznych. Część doskonale odnajduje się jako jedynacy i nie odczuwa potrzeby życia z innymi zwierzętami. Inne czerpią korzyści z obecności kociego towarzysza, szczególnie jeśli są przyzwyczajone do obecności innych kotów. Rodzeństwo w dwupaku albo zaprzyjaźnione ze sobą dwa koty będą zapewne zadowolone z życia razem. Jednak kot, który od dawna był jedynakiem, może nie tylko nie potrzebować towarzystwa, ale wręcz sobie go nie życzyć.

Mit: Drugi kot rozwiąże problemy behawioralne pierwszego

Czasami dzieje się wręcz odwrotnie. Obecność drugiego kota, niewłaściwy dobór charakterów, czy źle przeprowadzone wprowadzenie mogą nasilić istniejące wcześniej problemy. Dokocenie udaje się znacznie lepiej w przypadku kotów stabilnych i w spokojnym środowisku.

Mit: Zawsze trzeba przeprowadzić socjalizację z izolacją

To dobra metoda w wielu przypadkach, ale nie jedyna i potrzebny jest zdrowy rozsądek i wyczucie raczej niż trzymanie się reguł. Tempo i sposób zapoznawania powinny być dostosowane do konkretnych kotów, ich charakteru i wcześniejszych doświadczeń.

Mit: Socjalizacja z izolacją to strata czasu, kota można wprowadzić od razu i zobaczyć, co się będzie działo

Nawet jeśli nie będzie się działo nic niepokojącego, nie znaczy to, że koty nie są zestresowane albo granice bezpieczeństwa nie zostały przekroczone.  Napięcie i lęk mogą się kumulować niezauważalnie i wybuchnąć znacznie później w postaci konfliktów między kotami. Zwykle konieczna jest wstępna izolacja dla zapewnienia przybyszowi komfortu. Musimy również brać pod uwagę, że izolacja może być potrzebna z powodów sanitarnych, szczególnie w przypadku kota, którego pochodzenia ani przeszłości nie znamy.

Mit: Syczenie oznacza, że trzeba przedłużyć izolację

Początkowe syczenie  albo warki to normalny element komunikacji. Są to tak zwane sygnały dystansujące. Ważne jest ich nasilenie i emocje, jakie im towarzyszą, oraz jak reaguje w tej sytuacji drugi kot. Jeśli strach jest intensywny albo pojawia się gotowość do zwarcia, koty trzeba oddzielić. Nie należy jednak wycofywać się od razu, sytuację lepiej monitorować i dać możliwość kotom zapoznania się.

Mit: Warczy i syczy kot, który jest agresywny

Warczenie najczęściej oznacza strach, dyskomfort lub próbę zwiększenia dystansu. To komunikat: „nie podchodź bliżej”, a nie chęć ataku. Bardzo często to sygnał pojawiający się po stronie kota, który czuje się zagrożony albo słabszy.

Mit: Koty same ustalą hierarchię

Koty nie tworzą hierarchii jak psy czy wilki. Ich relacje opierają się raczej na unikaniu konfliktów, podziale przestrzeni i dostępu do zasobów. Jeśli dochodzi do ciągłych walk, to zwykle znak, że coś w organizacji środowiska lub relacji nie działa. Jeśli zabraknie świadomości i wiedzy opiekuna, konflikty w grupie przeradzają się w prześladowanie, co dla ofiary będzie oznaczać życie w chronicznym stresie.

Mit: Trzeba pozwolić kotom „to wyjaśnić”

Dopuszczanie do regularnych bójek zwykle pogarsza relacje i utrwala negatywne skojarzenia. Każda kolejna konfrontacja może zwiększać lęk, nieufność i przewidywanie zagrożenia na widok drugiego kota. Zamiast „wyjaśnienia sobie” sytuacji dochodzi często do utrwalenia konfliktu. Rolą opiekuna nie jest bierne czekanie, aż problem sam się rozwiąże, lecz odpowiednie zarządzanie środowiskiem, zasobami i przebiegiem kontaktów między kotami. 

Mit: Młody kot chce się po prostu bawić

Być może, ale ta zabawa może być dla starszego kota inwazyjna i naruszać spokój starszego rezydenta. Młodszy kot często nie rozumie sygnałów świadczących o tym, że przekroczył cudze granice, a towarzysz życzy sobie spokoju.

Mit: Najlepiej dobrać kota tej samej płci

Nie ma dowodów, że sama płeć decyduje o powodzeniu dokocenia. Znacznie większe znaczenie mają wiek, temperament, poziom aktywności, wcześniejsze doświadczenia społeczne oraz prawidłowe przeprowadzenie dokocenia.

Mit: Feromony rozwiążą problem dokocenia

Feromony mogą u niektórych kotów zmniejszyć napięcie, ale nie zastąpią odpowiedniego doboru kotów, organizacji przestrzeni ani prawidłowo przeprowadzonego procesu zapoznawania. Ich skuteczność jest ograniczona, a niektóre badania wskazują, że efekt ich stosowania jest niewielki. Trzeba również pamiętać, że feromony są produktem, wokół którego prowadzona jest bardzo intensywna kampania marketingowa.

Mit: Udane wprowadzenie będzie oznaczać miłość między kotami.

Niekoniecznie. Koty mogą po prostu nauczyć się tolerować swoją obecność i podzielić między siebie przestrzeń, ale to nie oznacza, że będą się kochać ani nawet lubić, wylizywać czy razem spać.

Mit: Właściwe relacje między kotami zależą od powierzchni mieszkania

Nie ma czegoś takiego jak ilość metrów kwadratowych, które powinny przypadać na kota. Dokocenie może się nie udać na 100 m2, a udać na 30, jeśli nie jest dobrze przeprowadzone. W rzeczywistości dużo ważniejsze są ilość zasobów, organizacja przestrzeni i sposób przeprowadzenia dokocenia. Duże mieszkanie nie naprawi błędów popełnionych na początku

Mogą Cię zainteresować