Kastracja i sterylizacja to terminy, które w potocznej świadomości funkcjonują jako ogólne określenie zabiegu polegającego na usunięciu jąder u kocura i narządów rozrodczych u kotki. Tymczasem w sensie naukowym są to dwa różne pojęcia, co często prowadzi do nieporozumień, również w gabinecie weterynaryjnym. Dlatego warto je uporządkować.
W języku medycznym kastracja oznacza usunięcie gonad, czyli u kocura jąder, a u kotki jajników lub jajników wraz z macicą. Termin kastracja odnosi się więc zarówno do samców, jak i do samic. Prawidłowo kastrujemy kotki i kocury. Skutkiem kastracji jest trwałe pozbawienie zdolności rozrodczych oraz zatrzymanie produkcji hormonów płciowych. W konsekwencji wygaszona zostaje ruja i zachowania płciowe, a jednocześnie zmniejsza się ryzyko wielu chorób zależnych od hormonów, w tym nowotworów narządów rozrodczych.
Sterylizacja natomiast to zabieg polegający wyłącznie na przerwaniu ciągłości dróg rodnych. U samców jest to podwiązanie lub przecięcie nasieniowodów, a u samic podwiązanie lub przecięcie jajowodów. Przy sterylizacji gonady pozostają na miejscu, dlatego hormony nadal są produkowane, ruje i zachowania płciowe utrzymują się, a ryzyko chorób hormonalnych nie ulega zmniejszeniu.
Sterylizacja nie eliminuje ryzyka ropomacicza u kotek ani nowotworów jąder u kocurów, ponieważ narządy te pozostają w organizmie i nadal podlegają wpływowi hormonów. Sterylizacja zapobiega jedynie zapłodnieniu i nie wpływa zasadniczo na fizjologię ani zachowanie zwierzęcia. Z tego powodu w nowoczesnej medycynie weterynaryjnej standardem jest kastracja, a sterylizacja pozostaje procedurą wykonywaną wyjątkowo rzadko.
Mówiąc więc o zabiegach u obu płci powinniśmy używać słowa kastracja. Jest to zgodne z nauką i uwolni nas od chaosu terminologicznego. Warto podkreślić, że w podobny sposób oba te terminy funkcjonują w innych językach europejskich. Na przykład w języku angielskim jako „castration” i „sterilisation” (używane również słowo „neuter” – odnosi się do zwierząt obu płci, „spay” – dotyczy wyłącznie samic). Pamiętajmy także, że słowo sterylizacja ma dodatkowe znaczenie związane z odkażaniem i usuwaniem drobnoustrojów, co sprzyja niejednoznaczności.
Zamieszanie związane z tymi terminami nie jest jednak polską specjalnością. Jest osadzone w kulturze i mentalności. Pojęcie kastracji przez wieki odnosiło się do mężczyzn i było realną praktyką społeczną: dotyczyło eunuchów na dworach władców i w haremach, chłopców przeznaczanych na śpiewaków, którym usuwano jądra przed mutacją głosu, a w niektórych kulturach także formą kary. Kastracja kojarzyła się więc z trwałym pozbawieniem męskości, płodności i części tożsamości, przez co słowo to nabrało bardzo silnego, brutalnego wydźwięku. Metaforycznie ten ciężar znaczeniowy został dodatkowo utrwalony w XX wieku przez psychoanalizę. Za sprawą Freuda pojęcie kastracji weszło do języka potocznego również w sensie metaforycznym jako symbol utraty mocy, sprawczości czy autonomii.
Termin „sterylizacja” zaczęto początkowo stosować nie w weterynarii, lecz w medycynie ludzi na przełomie XIX i XX wieku, w okresie rozwoju chirurgii, aseptyki i nowoczesnej medycyny społecznej. Funkcjonował on jako techniczne określenie pozbawienia płodności, promowane jako „humanitarna” metoda kontroli rozrodu, a w wielu krajach był wykorzystywany także w ramach praktyk eugenicznych wobec osób uznawanych za niepożądane społecznie. Dopiero później termin ten przeniknął do weterynarii i zaczął być używany wobec zabiegów wykonywanych u samic, jako określenie ogólnego pozbawienia płodności. W języku potocznym utrwalił się z uwagi na swoje bardziej neutralnie i mniej brutalnie niż kastracja brzmienie.
W ten sposób powstał skrót myślowy: samiec – kastracja, samica – sterylizacja. Ten podział utrwalił się w mowie właścicieli zwierząt, a z czasem nawet częściowo w praktyce weterynaryjnej. Wraz z rozwojem jednak wiedzy i świadomości, kiedy do języka ogólnego przenika coraz więcej słów i terminów naukowych i profesjonalnych, powinniśmy dbać o większą przejrzystość i rzetelność, pojęć, których używamy.
W praktyce klinicznej zdecydowana większość zabiegów wykonywanych u kotów to kastracja w sensie medycznym, niezależnie od płci zwierzęcia. Zabieg ten ma nie tylko znaczenie w kontroli rozrodu, lecz także istotną rolę profilaktyczną. Zmniejsza ryzyko wielu chorób zależnych od hormonów, ogranicza zachowania związane z rują i znacząco redukuje problem niekontrolowanego rozmnażania się kotów. Z tego powodu współczesna medycyna weterynaryjna traktuje kastrację jako standardowy element odpowiedzialnej opieki nad zwierzęciem.






