
Dlaczego koty lubią głaskanie u nasady ogona?
Koty lubią głaskanie u nasady ogona, ponieważ w tych okolicach występuje zagęszczenie receptorów czuciowych. Dla większości kotów pieszczoty w tym miejscu wywołują kaskadę sygnałów w układzie nerwowym, dających uczucie porównywalne do masażu pleców u ludzi. Szczególnie dla kota, który ma niską tolerancję na dotyk i ulega łatwo przestymulowaniu, to miejsce bywa łatwiejsze do zaakceptowania i pozwala czerpać przyjemność z pieszczot. Regulacja napięcia Drapanie u podstawy ogona może sprzyjać rozładowaniu napięcia mięśniowego i nerwowego. U kotów, które są czujne i reaktywne, może stanowić formę terapii. Głowa, policzki, uszy to obszary społecznie wrażliwe: tam koty się obwąchują, znaczą zapachem, kontrolują dystans. U kota o niskiej tolerancji sensorycznej dotyk w tym miejscu szybko wywołuje przeciążenie. Nasada ogona nie niesie takiego ciężaru komunikacyjnego, dotyk tam to bardziej czysty bodziec fizyczny, a nie społeczny. Kontrola po stronie kota Nasada ogona znajduje się daleko od pyska i głowy, czyli od obszarów najbardziej wrażliwych. Dotyk w okolicach pyska, policzków czy uszu łatwo narusza strefę, którą kot wykorzystuje do orientacji, komunikacji i kontroli otoczenia. Dotyk w tym miejscu może ograniczać pole widzenia, zaburzać pracę innych zmysłów i wymuszać bliskość, na którą nie każdy kot jest gotowy. Stymulacja u nasady ogona tego nie robi. Co więcej, pozwala kotu zachować pełną możliwość przerwania kontaktu i odejścia w dowolnym momencie. Dla kotów wrażliwych sensorycznie poczucie kontroli nad dotykiem jest kluczowe. Punktowe







